Tak poseł Konfederacji nazwał Justynę Dobrosz-Oracz. "Pan zostanie pozwany"

Poniżej prezentujemy najnowsze informacje ze świata kina i filmu. Artykuł dotyczy aktualnych wydarzeń branżowych, zapowiedzi produkcji, premier oraz tematów, które mogą zainteresować widzów śledzących nowości filmowe.

Konrad Berkowicz z Konfederacji pytany przez Justynę Dobrosz-Oracz z TVP Info stwierdził, że nie rozmawia "z kurtyzanami". Oburzyło to Dobrosz-Oracz i wielu dziennikarzy aktywnych w social media. – Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany – powiedziała mu Dobrosz-Oracz. – Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść – przyznał lider Konfederacji Sławomir Mentzen. Telewizja Polska podkreśliła, że "stanowczo potępia skandaliczne słowa posła Konrada Berkowicza wobec Justyny Dobrosz-Oracz"

Tak poseł Konfederacji nazwał Justynę Dobrosz-Oracz. "Pan zostanie pozwany"

Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.

W środowym programie "Bez trybu" w TVP Info wyemitowano krótkie wideo pokazujące, jak Justyna Dobrosz-Oracz na terenie parlamentu pytała posła Konfederacji Konrada Berkowicza, czy był w wojsku.

Polityk nie chciał odpowiedzieć. – Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają – tłumaczył. – Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurty.. kutyzanami – dodał.

– Wie Pan co? Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany – zapowiedziała mu Justyna Dobrosz-Oracz.

W "Bez trybu" dziennikarka podkreśliła, że Konrad Berkowicz "przekroczył dziś dotąd nieprzekraczalną granicę".

– Przejrzałam dzisiaj, czy był taki przypadek w świecie. I nie znalazłam, bo nawet jeśli populiści niektórzy zwracali się do dziennikarzy per "świnka", per "głupia", zresztą ja sama tego doświadczyłam, to jeszcze takie hasło nie padło. Nie mówiąc o tym, że pan poseł chyba chciał użyć wulgaryzmu – zauważyła.

Goszczący w programie Andrzej Stankiewicz z Onetu przypomniał, że Konrad Berkowicz przed rokiem został złapany w sklepie IKEA, jak próbował wynieść kilka produktów bez płacenia. – Pan poseł przede wszystkim jest złodziejem. W związku z tym jego zdolności honorowe są żadne. Natomiast nie można ubliżać ludziom, nie można wyzywać dziennikarzy – skomentował Stankiewicz.

Co na to Konrad Berkowicz? – Przekroczyłem nieprzekraczalną granice. Przepraszam wszystkie kurtyzany – stwierdził na platformie X.

– Nie zwyzywałem tej pani. Nazwałem ją stosowanie do wykonywanej profesji i charakteru warsztatu, który prezentuje – dodał Berkowicz w czwartek rano. Do wpisu załączył zdjęcie Justyny Dobrosz-Oracz na terenie Sejmu ubranej w krótką, czerwoną sukienkę.

Wielu dziennikarzy aktywnych na platformie X było oburzonych zachowaniem posła Konfederacji wobec dziennikarki TVP Info. – To co powiedział Konrad Berkowicz do Justyny Dobrosz-Oracz to absolutny skandal. Nie ma sensu mówić o przekroczeniu granic, bo te już dawno zostały przekroczone. Po prostu wszystkie redakcje powinny przestać pytać Berkowicza o cokolwiek. Poziom debaty nie ucierpi – stwierdził Paweł Figurski z Zero.pl.

– Pełne wsparcie dla Justyny. Mam nadzieję, że wszyscy posłowie @KONFEDERACJA_ są dumni ze swojego kolegi i popierają jego słowa. Bo popierają solidarnie, prawda? – spytał Artur Warcholiński z TVN24.

– I tak wiem, że jest taka szkoła dziennikarstwa pt. "a teraz zaprośmy tego chama", która pod płaszczykiem bezkompromisowości po prostu zbiera kliki i na 100% zaraz gdzieś typ wystąpi, ale umówmy się, że to zwykła ściema dla kretynów – napisała Dominika Długosz z "Newsweeka".

Do sprawy odniósł się także Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji. – Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść – przyznał.

– Jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził – zaznaczył Mentzen.

Sprawę komentowali też inni politycy. Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał na X, że Berkowicz to "zwykły cham". – Konfiarzom mało było ataku posła Mentzena na policjantki, to prostak Berkowicz wulgarnie atakuje dziennikarkę TVP. Chamstwo do kwadratu – stwierdził z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Polska 2050 na swoim profilu napisała, że "mizogini z Konfederacji, przekroczyliście kolejną granicę; kobiety nie są waszym workiem treningowym".

Do sprawy odniosła się też szefowa MRiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Kultura to nie patelnia – nie ukradniesz – napisała.

W oświadczeniu przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl w czwartek przed południem Telewizja Polska podkreśliła, że "stanowczo potępia skandaliczne słowa posła Konrada Berkowicza wobec Justyny Dobrosz-Oracz".

– Trudno o bardziej wymowny przykład sytuacji, w której brak argumentów próbuje się przykryć chamstwem, a bezsilność – seksistowską obelgą. Immunitet poselski nie jest immunitetem od kultury osobistej, a mandat poselski nie jest licencją na prostactwo i poniżanie innych ludzi – stwierdziła TVP.

Zaznaczyła, że chociaż poseł Konrad Berkowicz ma prawo nie odpowiadać na pytania dziennikarzy, to "nie może jednak oczekiwać szacunku dla sprawowanej przez siebie funkcji, jeśli sam okazuje pogardę drugiemu człowiekowi".

TVP zapewniła, że "stoi po stronie Justyny Dobrosz-Oracz i udzieli jej pełnego wsparcia". – W debacie publicznej można przegrać na argumenty. Poseł Berkowicz postanowił przegrać również na poziomie elementarnej przyzwoitości – oceniła.

Wybierz źródło informacji: