Poniżej prezentujemy najnowsze informacje ze świata kina i filmu. Artykuł dotyczy aktualnych wydarzeń branżowych, zapowiedzi produkcji, premier oraz tematów, które mogą zainteresować widzów śledzących nowości filmowe.
Rada programowa Telewizji Polskiej nie zgadza się z odpowiedzią dyrektora generalnego Tomasza Syguta dotyczącą informowania widzów w sytuacjach zagrożenia. Jak wynika z korespondencji, do której dotarł portal Wirtualnemedia.pl, Sygut napisał do przewodniczącej rady, że "prezentowanie i powielanie informacji o rzekomych nieprawidłowościach" jest "skrajnie nieodpowiedzialne i wywołać może szkodę". Rada odpowiada, że nie oczekuje od szefa TVP "oceniania zasadności swoich pytań", lecz rzeczowych odpowiedzi.
Jednym z głównych tematów posiedzenia rady programowej Telewizji Polskiej 16 września była kwestia informowania odbiorców w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa. Członkowie rady zapoznali się z odpowiedzią dyrektora generalnego TVP Tomasza Syguta na wcześniejsze pytania dotyczące reakcji nadawcy po wydarzeniach z 30 lipca. Rada pytała też o procedury na wypadek podobnych zagrożeń, współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej i jednostki TVP zaangażowane w działania informacyjne w takich sytuacjach.
Jak informowaliśmy, po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk pojawiły się pytania o przygotowanie mediów publicznych do działania w sytuacjach kryzysowych, sposób przekazywania ostrzeżeń oraz współpracę z instytucjami państwa.
W piśmie z 15 września, do którego dotarł portal Wirtualnemedia.pl, Tomasz Sygut podkreślił, że reakcja nadawcy "była w pełni prawidłowa".
– Alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza w dniu 30 lipca trafił do Spółki o godzinie 3:56. 2 minuty później (słownie dwie!) alert został odwołany! – napisał dyrektor generalny TVP.
Według Syguta w drugim komunikacie przekazanym upoważnionym pracownikom znalazła się informacja o "zaprzestaniu publikacji komunikatu o zagrożeniu". Następnie Telewizyjna Agencja Informacyjna rozpoczęła weryfikowanie informacji, a TVP Info przed godz. 6 rozpoczęło wydanie specjalne dotyczące sytuacji na Lubelszczyźnie.
Szef TVP przekonywał, że przy relacjonowaniu zdarzeń związanych z bezpieczeństwem państwa szczególne znaczenie ma sprawdzanie informacji, bo publikowanie niesprawdzonych wiadomości może prowadzić do chaosu informacyjnego i paniki.
Najostrzejszy fragment pisma dotyczył jednak pytań kierowanych przez przewodniczącą rady Barbarę Bilińską.
– Prezentowanie i powielanie przez Panią informacji o rzekomych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu systemu komunikacji jest skrajnie nieodpowiedzialne i wywołać może szkodę – stwierdził Sygut.
Dyrektor generalny poinformował też, że w spółce funkcjonują procedury oraz kanały komunikacji z organami państwa odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo, które są "systematycznie testowane i doskonalone". Jednocześnie uznał, że nie ma podstaw prawnych do przekazania radzie programowej szczegółowych informacji o procedurach reagowania kryzysowego.
Odpowiedź Syguta wywołała dyskusję na posiedzeniu rady. Większością głosów zdecydowano o skierowaniu do dyrektora generalnego kolejnego pisma. Z dokumentu, do którego dotarł portal Wirtualnemedia.pl, wynika, że rada zdecydowanie nie zgadza się ze sposobem, w jaki Sygut potraktował jej pytania.
– Nie do zaakceptowania jest stawianie znaku równości pomiędzy pytaniem o istnienie, zakres i sposób funkcjonowania procedur a żądaniem ujawnienia informacji, których rozpowszechnienie rzeczywiście mogłoby stworzyć zagrożenie – czytamy w odpowiedzi.
Rada podkreśla, że nie domaga się informacji niejawnych, danych operacyjnych ani szczegółów technicznych zabezpieczeń.
– Rada Programowa nie oczekuje ujawnienia informacji chronionych. Oczekuje natomiast rzeczowej informacji, jakie zasady obowiązują nadawcę publicznego w sytuacji realnego zagrożenia bezpieczeństwa obywateli oraz w jaki sposób zapewniane jest pogodzenie dwóch fundamentalnych wartości: szybkości przekazania informacji ostrzegawczej oraz obowiązku jej weryfikacji – napisano.
Zdaniem rady właśnie opisany przez Syguta przebieg zdarzeń – odebranie alertu o godz. 3.56, jego odwołanie dwie minuty później i rozpoczęcie specjalnej relacji przed godz. 6 – uzasadnia pytania o sposób działania nadawcy.
– Nie jest rolą Rady Programowej bezrefleksyjne przyjmowanie zapewnienia, że "procedury istnieją" – podkreślono.
Rada krytycznie oceniła również ton odpowiedzi dyrektora generalnego, nazywając go "kolejnym przejawem nieprofesjonalnego podejścia do pytań kierowanych przez Radę".
Pismo kończy się mocnym stwierdzeniem: "Rada Programowa nie oczekuje od Dyrektora Generalnego oceniania zasadności swoich pytań. Oczekuje rzeczowych odpowiedzi".
Tomasz Sygut nie uczestniczył w posiedzeniu. Barbara Bilińska przekazała Wirtualnemedia.pl, że dyrektor generalny dotychczas nie spotkał się z obecnym składem rady programowej. – Oczywiście dyrektora Syguta nie było. Zresztą nigdy nie spotkał się z radą. Co uznajemy za brak profesjonalizmu – mówi Bilińska.
Przewodnicząca wskazuje przy tym na Polskie Radio. Według niej podczas analogicznej dyskusji dotyczącej bezpieczeństwa przedstawiciele władz publicznej rozgłośni uczestniczyli w merytorycznej rozmowie z radą programową.
Relacje Bilińskiej z kierownictwem TVP są napięte od ubiegłego roku. Władze spółki ograniczyły wcześniej współpracę z przewodniczącą do drogi pisemnej, zarzucając jej wychodzenie poza kompetencje rady. Spór dotyczył m.in. jej uwag dotyczących kanałów tematycznych TVP. W maju rada programowa przyjęła pismo, w którym domagała się od Tomasza Syguta i likwidatora Daniela Gorgosza przeprosin.
Drugim ważnym tematem środowego posiedzenia był postulat usunięcia reklam z TVP ABC. – TVP ABC bez reklam to jeden z ważniejszych tematów dla rady na najbliższy rok. Chcemy działać w tym temacie wspólnie z władzami TVP – przekazała Wirtualnemedia.pl Barbara Bilińska.
Jak twierdzi przewodnicząca, rada jest w tej sprawie jednomyślna. Chce, żeby publiczny kanał dla najmłodszych był wolny od reklam i presji komercyjnej. Rada już wcześniej argumentowała, że oferta dziecięca nadawcy publicznego powinna być "przestrzenią bezpieczną psychologicznie" i wskazywała na rozwiązania stosowane przez europejskich nadawców publicznych.
Według Bilińskiej podczas posiedzenia ideę TVP ABC bez reklam wsparli także szef biura programowego TVP Sławomir Zieliński i jego zastępca Marek Zając. Wcześniej sama Telewizja Polska oceniała postulat ostrożniej. Nadawca przyznawał, że ograniczenie przekazów komercyjnych kierowanych do dzieci wpisuje się w misyjny charakter mediów publicznych, ale wskazywał na sytuację finansową spółki i znaczenie przychodów reklamowych. – Szukamy pól do współpracy z TVP jako rada – podkreśla Bilińska.
Na posiedzeniu pojawił się też inny temat. Jak przekazali Wirtualnemedia.pl trzej członkowie rady programowej TVP – Krzysztof Król, Krzysztof Luft i Jarosław J. Szczepański – chcieli, aby rada wystąpiła o wyjaśnienia "dlaczego TVP uniemożliwiono" transmisję z uroczystości z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, która odbyła się 31 sierpnia o godz. 14 w Sali BHP Stoczni Gdańskiej.
Oficjalna zapowiedź Kancelarii Prezydenta przewidywała wówczas uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" z udziałem prezydenta. W informacji dla mediów zaznaczono, że obsługa medialna wydarzenia w Sali BHP będzie dostępna wyłącznie dla akredytowanych fotoreporterów. Podczas uroczystości Karol Nawrocki wręczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu Order Orła Białego.
Król, Luft i Szczepański twierdzą, że chcieli wyjaśnienia, dlaczego TVP nie mogła przeprowadzić transmisji ani skierować na miejsce operatorów i dziennikarzy. Według ich relacji Barbara Bilińska nie poddała jednak pod głosowanie wniosku o wystąpienie do Tomasza Syguta w tej sprawie.
Trzej członkowie przygotowali dwa projekty wystąpień. Pierwszy miał być skierowany do Kancelarii Prezydenta RP z pytaniem, "dlaczego i na jakiej podstawie prawnej nie dopuszczono operatorów i dziennikarzy nadawcy publicznego" do uroczystości. Drugi projekt był adresowany do Tomasza Syguta.
– Rada Programowa zwraca uwagę, że relacjonowanie takich uroczystości jest obowiązkiem telewizji publicznej, wynikającym z art. 21 ustawy o radiofonii i telewizji. Brak tej bezpośredniej relacji Rada Programowa uważa za niedopuszczalny błąd – napisano w przygotowanym projekcie.
Art. 21 ustawy określa misję publicznej radiofonii i telewizji m.in. w zakresie informacji i publicystyki. W samym przepisie nie ma jednak zapisu nakazującego transmisję każdego oficjalnego wystąpienia prezydenta.
Po tym, jak sprawa nie została przyjęta jako stanowisko całej rady, Król, Luft i Szczepański zamierzają – jak przekazali Wirtualnemedia.pl – skierować pytanie do kierownictwa TVP jako członkowie rady. Bilińska zapewnia, że zaprasza Syguta i władze Telewizyjnej Agencji Informacyjnej na następne posiedzenie, aby rozmawiać także o tej sprawie.